środa, 28 maja 2014

Majowe Zawody

 foto: Marta Wierna­ (orange dogs photo)

W ostatni weekend (24­ - 25 maja 2014) nasz grupowy rottwailerowy rodzynek Nitro debiutował na zawodach obedience w Warszawie. Pogoda była bardzo plażowa, słońce już od rana grzało maksymalnie. Nitro bardzo się starał, początkowe ćwiczenia wykonał chętnie i ładnie. Niestety im dłużej był na nagrzanym placu tym jego zapał opadał ;) Magda ze swojego występu jest zadowolona, Nitro  mimo trudnych warunków zrobił te ćwiczenia, o które Magda najbardziej się bała. Tak więc jest nadzieja - przecież lato nie trwa wiecznie... :)
                                                                     


W tym samym czasie w Katowicach Chili z Karo ścigały się na zawodach agility. Po dwóch dniach zmagań Chili zdobyła jeden złoty medal, jeden srebrny medal i dwa brązowe, tym samym zdobywając dwie łapki do klasy A3! Całkiem nieźle jak na debiut w klasie A2 :)

 foto: Marta Wierna­ (orange dogs photo)

czwartek, 22 maja 2014

I Treningowe Przebiegi Agility i Obedience, 10 - 11 maja 2014










W drugi majowy weekend Grupa NiC zmierzyła się z organizacją ogromnej imprezy, jaką były Treningowe Przebiegi Agility i Obedience. Swoje przybycie zapowiedziało 60 zawodników (30 w sobotę na agility i 30 w niedzielę na obedience). Część osób się wykruszyło, ale i tak gościliśmy sporo ludzi na naszym Psim Polu. Podczas imprezy można było kupić coś smacznego dla siebie lub psa, całkowity dochód ze sprzedaży smakołyków został przeznaczony na leczenie Horusa


Sobota przywitała nas słoneczkiem i bezchmurnym niebem, czyli pogodą zamówioną na agility. Sędzia Bogusia przygotowała ambitne torki zarówno dla zerówkowiczów, jak i profesjonalistów startujących w klasie open. Niektóre psy wchodziły na przebieg z własną wizją toru, mocno odbiegającą od planu przewodnika. Większość psów nie zdołała uniknąć DISa, dzięki czemu publiczność bawiła się wyśmienicie. ;) W zerówkach w eSeczkach pierwsze miejsce wywalczyły Sabina z Grace (yorkshire terrier), w eMkach złoto zdobyła Małgosia z Tofikiem (mix), natomiast w eLkach laur ozdobił skronie Julii i Carmen (owczarek belgijski groenendael). W openach wygrali kolejno: S - Zosia z Illy (schipperke), M - Halina i Carmen (owczarek szetlandzki), L - Ala i TIP (owczarek belgijski tervueren). 



Niedziela była deszczowa, zachmurzona i chłodna. Czyli taka, jaką lubią psy skupione na trudnych i żmudnych ćwiczeniach z posłuszeństwa sportowego. Zawodnicy występowali w czterech klasach: 0, 1, 2 oraz KIDS. Ta ostatnia to zestaw ćwiczeń dla szczeniaków i psów dopiero zaczynających swoją przygodę z obedience. Sędzia Lena była surowa, ale sprawiedliwa. Szczegółowo oceniała każdą psio-ludzką parę, po każdym przebiegu omawiała błędy, ale i dobrze wykonane ćwiczenia. W klasie KIDS przyznano nagrodę dla najmłodszego zawodnika, otrzymał ją półroczny owczarek australijski Baloo (ze swoją przewodniczką Małgosią). W zerówkach zasłużenie wygrały Beata z Zorką (mix), ale z dumą musimy dodać, że drugie miejsce zajęła nasza Aneta z Perą (jesteśmy bardzo wzruszone). W klasie 1 złoto zdobył Dhoro (mix) z Natalią. W dwójkach wygrali Kamila i Limon (alaskan malamute).


Dyplomy dostali wszyscy uczestnicy zawodów, a Ci, którzy zajęli pierwsze trzy miejsca, otrzymali dodatkowe dyplomy i drobne upominki. Wszyscy wyjeżdżali od nas z uśmiechem na twarzy i po cichu mamy nadzieję, że z tym samym uśmiechem do nas wrócą, na następne zawody lub seminaria organizowane na Psim Polu. Oto film z zawodów.


wtorek, 6 maja 2014

Weekend Szkoleniowy z Petrem Šolcem, 31.05 - 01.06.2014


W dniach 31.05.2014 - 01.06-2014 r. odbędzie się kolejny weekend szkoleniowy z czeskim szkoleniowcem i pozorantem Petrem Šolcem. Treningi odbędą się na placu treningowym ,,Psie Pole" w Stanicy. Koszt za jeden dzień szkolenia ok. 80 zł. ( trzy wejścia z psem ).

Istnieje możliwość gryzienia na pełen kostium!

Wszelkie informacje i zgłoszenia proszę kierować na maila:
iwkawasilewska@wp.pl lub telefonicznie 693-457-953.


Petr przy pracy z psem:
http://www.youtube.com/watch?v=L1OFYZreuCo
http://www.youtube.com/watch?v=CvUZPHZOhg0

A tutaj można obejrzeć nasze filmy z poprzednich spotkań:
http://www.youtube.com/watch?v=I0ZNsXot_8o&feature=youtu.be
http://www.youtube.com/watch?v=cwiC22SDTdI&feature=youtu.be

Serdecznie zapraszamy!

sobota, 12 kwietnia 2014

Szczęśliwy kwiecień

 

W kwietniu się u nas działo, a działo. W pierwszy czwartek miesiąca, 3 kwietnia 2014 roku Nitro zdał egzamin BH. W drugi czwartek miesiąca, 10 kwietnia 2014 roku Nitro i Pera zdały egzamin PT1. W pierwszą sobotę miesiąca odbył się nasz wewnętrzny trening, w którym wzięli udział Chili, Szuja, Nitro, Tanto oraz Drug i odpowiednio: Karo, Mada i Iwona. Było posłuszeństwo, były ślady, było agility. W niedzielę Aneta z Perą, Iwona z Drugiem oraz Mada z Nitrem pojechali do Czech, do Pavla. Tam to dopiero się działo. W następną sobotę natomiast na naszym treningu Pera, Szuja i Nitro ćwiczyli ślady oraz posłuszeństwo. A słoneczko nam grzało i świeciło, wiaterek delikatnie wiał, las szumiał i było uroczo. Dzisiejszy post nie ma może zbyt wiele tekstu, ale jest naszpikowany zdjęciami i filmami po brzegi.

 






poniedziałek, 31 marca 2014

Pracowita sobota - 29.03.2014

Dzisiejsza sobota była bardzo pracowita, dla prawie wszystkich z nas (tylko Aneta leniuchowała). Agata z Bomblem pojechali na trening obrony z Michałem Wiśniewskim, do Przyszowic. Słoneczna pogoda jest ciężka do zniesienia dla psów krótkonosych, więc Bombel musiał się dzisiaj ciężko napracować nad upolowaniem rękawa.


O bladym świcie Karo z Chili wyruszyły do Ostravy na dwudniowe zawody agility. Pierwsze zawody dla Karo nie tylko w tym roku, ale przede wszystkim pierwsze zawody po odniesionej kontuzji we wrześniu 2013 (na ostatnich zawodach zeszłego roku). Oczywiście, żeby nie było im zbyt łatwo, Karo pojechała do Czech zakatarzona i kichająca (końcówka grypy). Reszta teamu od samego rana trzymała za dziewczyny kciuki. W sobotę Chili zdobyła pierwsze miejsce w egzaminie A1! W niedzielę nieoczekiwanie zmieniła się godzina rozpoczęcia zawodów, więc spóźniona Karo biegła egzamin bez zapoznania z torem. Prawie się udało, gdyby nie błąd na ostatniej przeszkodzie. Jumping nie był niestety szczęśliwy, Chili strąciła tyczkę. Mimo tego udało się zakwalifikować do finałów, które skończyły się dyskwalifikacją za poprawienie strefy na kładce. Zresztą, sami zobaczcie jak im poszło:
- Egzamin z soboty (7 sekund przewagi do drugiego miejsca!!) :)
- Jumping z niedzieli- strącona  tyczka (przez moją dupowatość- przyp. Karo)


Iwona z Drugiem i Tantem oraz Mada z Nitrem postanowiły zmierzyć się w tę sobotę ze śladami. Do wspólnej zabawy zaprosiły Bartka z Baloo (z Gildii Nieustraszonych). Obie dziewczyny były pełne obaw, bo psy ostatnio węszyły baaaardzo dawno, ale - jak się później okazało - martwiły się zupełnie niepotrzebnie. Na pierwszy ogień poszedł Nitro. Nitu miał dzisiaj dwa trudne zadanie - pierwszy ślad zakładał załamanie pod kątem prostym (pierwsze w życiu Nita), drugi ślad składał się z pięciu przedmiotów do oznaczenia. O dziwo, nasz rottweiler poradził sobie znakomicie, węsząc powoli i systematycznie, odnajdując załamanie i prawidłowo idąc na śladzie kroczek po kroczku. Oznaczanie przedmiotów poszło mu średnio, natomiast doskonale wracał do tropienia po każdym oznaczonym przedmiocie. Za dzisiejszy dzień otrzymuje piątkę z plusem.


Następny na polu zameldował się Baloo. Najpierw zrobił kwadrat, dla przypomnienia sobie po co pies ma nos. A potem poszedł na swój pierwszy ślad prosty. Na początku Balutek się zgubił, nie bardzo wiedząc, czego się od niego oczekuje, ale już chwilę później wciągnął zapach Bartka głęboko do płuc i żwawo ruszył do przodu. Odnalazł wszystkie podłożone na śladzie smaczki i z nosem przy ziemi przewędrował całe 20 metrów. Baloo dzisiaj też wywęszył sobie piątkę z plusem.


Kolejny pies na polu jest już psem śladowo dużo bardziej doświadczonym. I to widać. Drug poczekał przy nodze Iwony na komendę, a usłyszawszy ją ruszył do przodu jak strzała. Z nosem przy ziemi, bez oglądania się pomknął idealnie po śladzie, całe 50 metrów. Na końcu oznaczył przedmiot i w nagrodę mógł się pobawić swoją ulubioną niebieską piłeczką. Drug również dostaje piątkę z plusem, ale w kategorii zaawansowanej.


Ostatnim zawodnikiem do tropienia dzisiejszego dnia był Tantos, który miał dzisiaj wybitnie dobry dzień. Swój ślad wykonał nie tylko super dokładnie, ale także w ekspresowym tempie. Ten pies wiedział gdzie idzie, po co idzie, oglądanie go było czystą przyjemnością. Tantek za dzisiejszy trening otrzymuje szóstkę.


poniedziałek, 24 marca 2014

Weekend szkoleniowy z Pavlem Ocieczkiem 23 - 24.03.2014


W zeszły weekend Aneta z Perą oraz Iwona z Drugiem spędziły w Czechach. W niedzielę dojechała do nich Mada z Nitrem. W sobotę dziewczyny ćwiczyły z psami w parku, gdzie rozpraszały ich (poza słoneczną pogodą i żarem lejącym się z nieba) tłumy spacerowiczów z dziećmi, ludzie na rowerach lub rolkach, psy wszelkiej maści i rozmiaru, a nawet..... jeźdźcy na koniach. Nie ma lekko, psy muszą pracować w każdych warunkach, a Perka i Drug są już na tym poziomie, że takie rozproszenia są dla nich jeszcze trudne, ale już nie dekoncentrujące. Nie muszę chyba dodawać, że poradziły sobie znakomicie. Dziewczyny opalone i w doskonałych humorach wróciły do domu.


W niedzielę trening odbywał się w zaciszu zapory wodnej, na skraju lasu. Warunki przy tamie panują dokładnie odwrotne niż w parku: jest cisza, spokój i tylko od czasu do czasu znikąd pojawi się jakiś pies lub człowiek, powodując w nas nerwowe przełknięcie śliny. Bo jeśli jest spokój, to ludzie się rozluźniają, przestają kontrolować środowisko i taki nagły skok adrenaliny w postaci wkraczającego na plac człowieka lub psa jest nie do przecenienia. Tym razem taką przyjemność miała Mada i Aneta. Nitro bawił się kamieniem, a Mada robiła mu zdjęcia, kiedy nagle pies zesztywniał i okazało się, że między nogami Mady biega radośnie yorkshire terrier. Nitro jednak stanął na wysokości zadania i na polecenie położył się napięty jak struna i grzecznie czekał aż pies odejdzie. Kilka godzin później, psy biegały po skończonym treningu i naraz, na plac wkroczył żwawo człowiek, Pera rozpoznała w nim pozoranta, którego należy pogonić, jednak na polecenie wydane przez Anetę natychmiast wróciła do nogi i czujnie obserwowała człowieka z odległości. Takie sytuacje, choć stresujące, pokazują nam, ze jednak nauka nie idzie w las, a nasze psy są posłuszne i całkowicie pod naszą kontrolą nie tylko na placu treningowym, ale również w nieprzewidywalnych warunkach. 


Wracając do niedzielnego treningu, można powiedzieć, ze NiCowe owczarki doskonalą swe umiejętności z treningu na trening, natomiast nasz mini - molosek pracuje nierówno i tak do końca jeszcze wciąż nie jest przekonany czy gryzienie jest fajną zabawą czy jednak jest nudne. Lejący się nieustannie z nieba deszcz, nie ułatwiał nikomu pracy. Pera i Drug ćwiczyły oszczekanie pozoranta w namiocie, ucieczkę pozoranta oraz opanowanie emocji i chodzenie przy nodze pomiędzy gryzieniem rękawa. Obydwoje bardzo dobrze już pracują w dużym pobudzeniu i potrafią się wyciszyć i skupić w chwilach, kiedy trzeba. Aż miło się na nie patrzy.

środa, 5 marca 2014

Weekend Szkoleniowy z Petrem Šolcem, 1 - 2 marca 2014


W pierwszy, piękny i słoneczny, weekend marca mieliśmy znów okazję gościć Petra Solca. Czeski pozorant oprócz pięknej pogody przywiózł nam jak zwykle wiele wskazówek dotyczących tego, jak powinniśmy ćwiczyć z naszymi psami :)

Petr przyjechał do nas już w piątek, by jak poprzednio napić się z nami piwa. Udało nam się poznać wiele czeskich słówek, z których to mandolinka bramborova (stonka ziemniaczana) najbardziej zapadła nam w pamięć.

Ze względu na dużą liczbę psów zaczęliśmy w sobotę i w niedzielę od 7 rano, od posłuszeństwa. Na placu stawiały się kolejno bardzo różne psy- od doświadczonych i zaprawionych w bojach, po zupełne "świeżaczki".

Iwona i Drug, starzy wyjadacze ;)

Karo i Szuja, świeżynki ;)

Chwilę przed południem ruszyliśmy z obroną, na placu stanęły namioty, a Petr zmienił strój na zębo i pazuroodporny ;). Oprócz naszych znajomych już "Canecorsiarzy" (osoby posiadające psa rasy cane corso;)) na seminarium pojawiły się 2 młode bokserki Ailla i Lili, które mimo tego, iż pierwszy ras uczestniczyły w tego typu wydarzeniu poradziły sobie świetnie. 


Kolejnym świeżym adeptem gryzienia pozoranta był Navarro, również bokser. Szybko złapał o co chodzi z tą szmatą i co trzeba z nią robić.


Również pierwszy raz na szkoleniu organizowanym przez nas pojawiły się dwie suczki owczarka niemieckiego- Kala i Kleo. Pozorant, oszczekanie, rewiry to dla nich nie pierwszyzna, od razu im się spodobało w Stanicy :)

Kala


Kleo

Pojawiło się sporo młodzieży - Uran (ON), Flo, Kiara, Fart oraz Gaga (CC) oraz jedyny i niepowtarzalny bardzo groźny aussie - Reset :). Pierwszy raz gościliśmy również Rio, przesympatycznego BOSa.


Na pamiątkę super weekendu powstał film, można go obejrzeć tutaj. Zdjęcia, które robiła Agata Listowską znajdują się w jej albumie, czyli tutaj. Resztę zdjęć, na których uwiecznieni są wszyscy uczestnicy można znaleźć na naszym fan pagu, czyli tutaj.

Petr wyjechał uśmiechnięty, kolejne seminarium planujemy na maj :) 

BYŁO, JAK ZWYKLE, BARDZO WESOŁO!